Porażki. O odpuszczaniu.

Dlaczego od ostatniego wpisu minął prawie miesiąc?

Chorowałam. Długo.

W międzyczasie udawało mi się przeprowadzać jako-takie treningi i szło całkiem dobrze. Poczułam, że znów złapałyśmy wspólny rytm i w końcu udało nam się wypracować chęć do działania, której brakowało przez jakiś czas.

Później zaliczyłyśmy fantastyczny trening grupowy i poczułam, że oto nabrałyśmy wiatru w żagle.

Było pięknie. Więc oczywiście musiałam zderzyć się boleśnie ze ścianą.

Kiedy piesek się rozleje.

Zaczęło się standardowo – od stresu. Tutaj zarówno i ja, i mój pies mamy problem z odpornością na niego. Nie jest to dobra mieszanka. To pociągnęło za sobą moje i jej zafiksowanie się, czego kulminacją była walka o życie w sobotę.

I to był przełom. Wyspałam się, usiadłam z notatnikiem i wypisałam wszystko co złe. Ogarnęłam swoje błędy i udało mi się znaleźć na nie rozwiązanie. Będę testować.

To co chyba najistotniejsze, to większa uwaga na psie sygnały i pozwolenie psu na gorszy dzień. Obniżenie wymagań, nawet jeśli ma być znaczące i pozornie robimy krok w tył.

Zapakowałam plecak i poszłyśmy na długo do lasu.

Choć od czasu moich przemyśleń i zmiany podejścia minęło parę dni, już widzę pozytywy tych zmian (tylko w głowie!). Coś wcześniej zupełnie nie do wykonania? Proszę bardzo. Matka ponad otoczenie? Nie ma problemu! Oferowanie określonych pozycji, choć nikt nie prosi, nie woła i daje biegać luzem? Jest!

I moje ukochane wpatrzone oczy z pytaniem „co jeszcze będziemy robić?”

Pomyśleć, że jeszcze niedawno spacer był trudnym przeżyciem. Bombelki tak szybko dojrzewają!

Gdzie zmierzam?

Że warto było zrezygnować i odpuścić, a przede wszystkim dać przestrzeń białemu pieskowi. Okazuje się, że potrafi działać mądrzej niż ja 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s